ZACHODNIOPOMORSKA SEKCJA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
SEKCJA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
SPR OSP WOŁCZKOWO
TELEFON ALARMOWY: +48 883 426 880
Menu

Współpracujemy z:

Często Zadawane Pytania

Często Zadawane Pytania

Jakie są cele grupy?

Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza to sekcja działająca przy OSP Wołczkowo. Założeniem grup o profilu poszukiwawczo-ratowniczym Ochotniczych Straży Pożarnych jest działanie wspierające służby państwowe. Zgodnie z  wiedzą i umiejętnościami wymaganymi do realizacji  zadań w wybranej specjalności, wynikających z określonych dokumentów (certyfikacji państwowych, dyplomów ukończonych kursów).

Celem SPR OSP Wołczkowo jest przygotowanie zespołu: nawigatorów, ratowników, przewodników z psami do prowadzenia działań poszukiwawczo-ratowniczych na terenie województwa zgodnie z kwalifikacjami.

Grupa przygotowuje do pracy psy wykorzystywane do poszukiwań ludzi żywych. Zgodnie z prawem każdy pies biorący udział w akcji poszukiwawczej musi być certyfikowany przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej.

Do czego są wykorzystywane psy ratownicze?

Praca gruzowiskowa
Dobrze wyszkolony pies na gruzach może okazać się szybszym i skuteczniejszym od urządzeń lokalizacyjnych. Psy ratownicze wykorzystywane są do poszukiwania żywych osób uwięzionych w osuwiskach i pod gruzami zawalonych obiektów budowlanych.

Pies ratowniczy uprawniony do działań na gruzowisku to pies z aktualną licencją gruzowiskową I lub II klasy wydanej przez KG PSP.

Praca w terenie
Dobrze wyszkolony pies w terenie potrafi zastąpić pracę wielu ludzi. Psy ratownicze wykorzystywane są do poszukiwania osób zaginionych w terenie otwartym m.in lasy, łąki, góry.

Wykorzystujemy psy do poszukiwania osób chorych, z zaburzeniami psychicznymi, dzieci i wszystkich tych, którzy z przyczyn losowych nie mogą samodzielnie dotrzeć do domu. Psy ratownicze wskazują każdą żywą osobę znajdującą się w terenie m.in osobę przysypaną liśćmi, gałęziami, nieprzytomną, osłabioną, wystraszoną, znajdującą się na wysokości. Jeśli poszkodowany żyje pies ratowniczy wskaże ją bez względu na czas, warunki atmosferyczne, porę dnia.

Dla psa ratowniczego nie jest ważny ślad zapachowy człowieka, lecz w ogóle zapach żywego człowieka. Pies nie tylko potrafi wykryć zapach, ale jest także zdolny do określenia jego stężenia - dzięki czemu poruszając się od słabszego do mocniejszego stężenia potrafi bardzo szybko znaleźć źródło zapachu i wskazać je przewodnikowi np. po przez szczekanie, podjęcie bringsela.

Pies ratowniczy uprawniony do działań w terenie to pies z aktualną licencją terenową I lub II klasy wydanej przez KG PSP.

Ile godzin od zaginięcia może pracować pies? 

Czas nie ma znaczenia, jeśli poszkodowany żyje pies ratowniczy wskaże go. Pies ratowniczy powinien być wykorzystany tam gdzie zawodzą ludzkie zmysły.

 

Bywa, że człowiek po prostu wychodzi z domu i znika – mówią opolscy policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji, którzy zajmują się m.in. poszukiwaniami zaginionych.
- Jak na przykład w przypadku pewnej starszej pani, która 23 grudnia 2004 roku zameldowała się w hotelu "Ziemowit” w Jarnołtówku – wspomina jeden z policyjnych poszukiwaczy. – Pracownicy hotelu zapamiętali, że przy meldowaniu się tryskała energią. Nawet z windy nie chciała skorzystać idąc do pokoju.
Po południu wyszła na spacer i już nie wróciła.
- Szukało jej kilkudziesięciu policjantów z Polski i Czech – opowiada funkcjonariusz. – Przeczesywaliśmy las w okolicy ośrodka, skrawek po skrawku. W Wigilię, czyli w dniu zaginięcia, kończyliśmy poszukiwania o godzinie 16 i prosto z lasu siadaliśmy do świątecznej kolacji.
Na nic. Ciało zaginionej starszej pani przypadkowy spacerowicz znalazł dopiero wiosną, gdy puściły śniegi. Leżało w pobliżu górskiego potoku, gdzie wycieńczona turystka najprawdopodobniej upadła. Chwycił mróz, spadł śnieg i zatarł ślady… 

 

Czy pies policyjny jest ważny?

Bardzo, to ścisła współpraca. Tam gdzie kończy się praca psa tropiącego tam rozpoczyna się praca psa ratowniczego. Każdy z psów wykonuje swoją pracą. Pies tropiący pracuje w pierwszych godzinach od zaginięcia, zanim teren zostanie "przedeptany" przez zespoły poszukiwawcze i kiedy ślad zapachowy jest najbardziej intensywny. 

Kiedy pies tropiący kończy swoją pracę, zaczyna ją pies ratowniczy. Pies ratowniczy zaczyna przeszukiwać sektory. Dla psa ratowniczego czas rozkładania się zapachu nie odgrywa roli. On szuka żywej osoby, molekuł zapachowych unoszących się w powietrzu i będących informacją dla psa o jego źródle.

 

Czy pies ratowniczy potrzebuje próbki zapachowej?

Psy ratownicze nie pracują na śladzie. Nie potrzebują próbki zapachowej. Psy ratownicze pracują górnym wiatrem. Pies nie tylko potrafi wykryć zapach, ale jest także zdolny do określenia jego stężenia - dzięki czemu poruszając się od słabszego do mocniejszego stężenia potrafi bardzo szybko znaleźć źródło zapachu i wskazać je przewodnikowi np. po przez szczekanie, podjęcie bringsela.

Odnalezienie człowieka będzie miało małe znaczenie, jeśli pies nie będzie potrafił czytelnie poinformować swojego przewodnika o tym kogo i gdzie odnalazł. Dlatego dużą uwagę w szkoleniu przywiązuje się na wytrenowanie perfekcyjnego i niezawodnego w każdych warunkach oznaczania.

Oznaczanie szczekaniem
Pies po odnalezieniu osoby szczekaniem zaprasza ją do zabawy, aktywności. Jest to najlepszy sposób, jeżeli chodzi o oznaczanie w pracy gruzowiskowej, pies wyraźnie wskazuje gdzie znajduje się osoba. Zaś praca na gruzach powinna się głównie koncentrować na tym, by pies oznaczał poszkodowanych tak blisko jak tylko to możliwe. Dlatego oznaczanie szczekaniem jest bardziej wskazane, jeżeli chodzi o psa poszukującego osoby, które znajdują się pod ruinami.
Oznaczanie rolką (bringsel)
Pies po odnalezieniu osoby chwyta pyskiem rolkę, którą ma zawieszoną przy obroży i niesie ją do przewodnika, następnie zapięty na smycz prowadzi przewodnika do odnalezionej osoby. Pierwsze opisy tej metody oznaczania pochodzą z przełomu XVIII-XIX wieku. Wielkim zwolennikiem w tamtych czasach był niemiecki ekspert od szkolenia psów, pułkownik Konrad Most, uważał on oznaczanie rolką za najbardziej naturalny sposób dla psa. Dziś istnieje nowoczesny model rolki stworzony przez Norwegów. Rolka ta jest zawieszona do obroży dwoma rzemieniami by psu było ją łatwiej trzymać nawet podczas upałów, kiedy musi dyszeć.

 

Jakie są metody szkolenia?

Psy ratownicze są szkolone metodami pozytywnymi, zgodnie z ideologią niskiego pobudzenia. Wykorzystujemy naturalne cechy. Skupiamy się na konsekwencji, odpowiednim umotywowaniu zwierzęcia, czytelnym wysyłaniu i odbieraniu sygnałów, a także bierzemy pod uwagę jego układ nerwowy.

Kiedy możemy być przyjęci?

Co kilka miesięcy odbywa się nabór. Każdy przewodnik może zgłosić psa na nabór po wcześniejszym kontakcie telefonicznym. Ale zanim się z nami skontaktujesz przeczytaj jakie są zasady funkcjonowania zespołu: http://www.psyratownicze.eu/regulamin

Jaki powinien być pies i jaki powinien być przewodnik?

Przewodnik powinien być pełnoletni, zdrowy, w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.

Pies powinien być socjalny (chętnie dążyć do kontaktu z człowiekiem), zdrowy, chętny do zabaw
z człowiekiem, niebojaźliwy, nieagresywny, bez lęków względem ludzi.

Przewodnik powinien mieć własny transport. Treningi odbywają się w miejscach, gdzie komunikacja miejska jest ograniczona (lasy, łąki, okolice Szczecina).

Jak często trenujemy?

- Raz w tygodniu w terenie (najczęściej w sobotę lub niedzielę).

- Raz w tygodniu spotykamy się na wykładach (odbywają się sezonowo, np. zimą lub latem).

Kiedy zostaniemy przyjęci?

- Przygoda z ratownictwem rozpoczyna się po testach wstępnych – jeśli pies jest rokujący – zostaje przyjęty na okres próbny (6 miesięcy).

- Po okresie próbnym, trwającym pół roku, przewodnik i pies otrzymują wskazania lub przeciwwskazania do rozpoczęcia stażu kandydackiego.

- Staż kandydacki kończy się w dniu zdania egzaminu państwowego KG PSP.

- Po zdaniu egzaminu przewodnik zostaje członkiem OSP, zostaje ubezpieczony, jest skierowany na badania, szkolenia i otrzymuje sprzęt oraz umundurowanie.

Ile to kosztuje?

Zajęcia są prowadzone nieodpłatnie. Każdy we własnym zakresie zakupuje podstawowy sprzęt: miski, piłki, plecak itp. Sprzęt potrzebny do trenowania to ten, który już posiadamy w domu, np. kalosze, polar, buty, plecak. Jeśli ktoś chciałby kupić drogi sprzęt – jest to jego indywidualna sprawa. Kupujemy to, co chcemy.

Jeśli sprzęt jest sponsorowany to przydział przedmiotów, ubrań jest zależny od kilku czynników: stażu pracy, zaangażowania, charakteru, osiągnięć w pracy. Pierwszeństwo mają przewodnicy z większym stażem pracy i najbardziej zaangażowani. To samo dotyczy szkoleń.

Co możemy dostać w zamian?

Wiedzę, rozwój, dobrą zabawę, piękną pasję, kursy, szkolenia, dobre towarzystwo, ciekawie spędzony czas, włożoną pracę instruktorów w każdego psa, satysfakcję z wykonanej pracy.

Po ukończeniu stażu kandydackiego możliwość umundurowania i dofinansowania szkoleń.

Czy szukamy ludzi? Czy żyjemy w chwale? Czy zostaniemy bohaterami?

Tak, szukamy – na każdym treningu, akcji. Żyjemy w gotowości. Każdego dnia lepsi. Nie, nie jesteśmy bohaterami. Jesteśmy tacy sami, ale bogatsi o doświadczenie i odpowiedzialność. Być może przyjdzie nam przez 10 lat przygotowywać siebie i psa do pracy, by po tych 10 latach znaleźć jednego człowieka, ale wtedy na pewno zespół będzie gotowy. Tylko jednego? Może kilku, ale jak trzeba - to tylko jednego. Nie można traktować zagrożenia życia ludzkiego, jako drogi do sukcesu. Znaleziony człowiek to nasza radość, ale wynikająca z poczucia obowiązku, duszy ratownika, empatii. Czyjaś tragedia nie jest drogą do naszego prywatnego sukcesu. Sukcesem jest uczciwie przygotowany pies. Skuteczny, który znajdzie poszkodowanego. Jeśli zachowanym taki dystans w pasji, możemy liczyć, że nie zabraknie nam motywacji.

Po co tyle ćwiczymy?

Każdego dnia wchodzimy szczebel wyżej w naszej drabinie pracy. Kształcimy, przygotowujemy się. Pracujemy, by niewiele mogło nas zaskoczyć. Dlaczego? Po to, aby mieć poczucie, że zrobiliśmy wszystko jak należy.

Czy głównym celem jest szukanie ludzi?

Tak, ale akcje poszukiwawcze nie dają możliwości znalezienia poszkodowanego dla każdego psa w zespole. Musimy zachować dystans w naszej pracy. Celem jest również dobrze przeszukany sektor (także ten bez poszkodowanego), zdany egzamin, uczciwa praca, a także znaleziony poszkodowany przez innego psa (czyli zespół). Musimy czuć, że proces tworzenia jest już nagrodą za odwagę, otwartość i uczciwość – wobec siebie i ludzi. Jeśli nie czujemy i nie rozumiemy tego nie jest to miejsce dla nas

Czy popełniamy błędy?

Popełniamy błędy. Ważne, że uczymy się przyjmować niepowodzenia, wyciągać wnioski
i akceptować siebie w całości. Treningi obnażają wszystkie nasze słabe strony. Im więcej ujawnimy ich na treningu, tym mniej będzie ich na akcji.

Czy charakter i psychika przewodnika mają znaczenie?

Tak, bardzo! Przewodnik, który w dużym stopniu próbuje zwrócić uwagę na siebie, nie realizuje swoich zadań, a jego zachowania są prowokacyjne, pretensjonalne i nastawione na jego własny sukces nie są korzystne dla zespołu.

Najczęściej chęć zauważenia u takiej osoby utrudnia pracę zespołu. Wprowadza zamieszanie
i odciąga zespół od celów. Takie zachowania są także niebezpieczne w działaniach - szczególnie w sytuacjach, gdy przewodnik nie zachowuje spokoju, nie przestrzega procedur i swoim zachowaniem bohatera zagraża bezpieczeństwu zespołu i poszkodowanego.

Charakter, psychika, umiejętność zachowania spokoju, a także wysoka samoocena jest ważna w pracy ratownika - ochotnika. Taki ochotnik skupia się na zadaniu i realizuje je w 100%. Nie szuka wymówek, nie prowokuje, wzbudza zaufanie, nie skupia się na błędach innych, nie bolą go sukcesy innych przewodników, a każde jego działanie w imieniu grupy jest klarowne dla prowadzących i zespołu.

Dlaczego to pasja, a nie nasza praca?

Jako ochotnicy nie ma szans na opłacanie naszych działań w takim stopniu jak naszą pracę zawodową.

Mimo braku motywacji finansowej powinniśmy czuć odpowiedzialność za powierzone nam zadania.

Częściowo jest to praca i obowiązek, jednak trzeba poszukać takiego obszaru, w którym możemy być tacy jak chcemy. Wtedy jest to pasja i realizujemy nasze marzenia, rozwijamy się. Radość
i satysfakcja z wykonanej pracy zależy od nas.

To pasja, która wymaga wiedzy, współpracy, chęci, ludzkich dłoni. W cieniu sukcesu każdego psa i przewodnika stoją inni ludzie. Silni jesteśmy tylko jako zespół. Jako zespół wchodzimy do działań i jako zespół wychodzimy z działań.

Obecność na treningu ma sprawiać nam radość. Jeśli nie sprawia – nie jest to nasza pasja
i powinniśmy się zastanowić czy jest to odpowiednie miejsce dla nas.