ZACHODNIOPOMORSKA GRUPA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
GRUPA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
GPR OSP WOŁCZKOWO
TELEFON ALARMOWY: +48 883 426 880
Menu

Współpracujemy z:

Pies meldunkowy - kiedy decydujemy się na pracę z psem meldunkowym?

Dodano: 2016-02-10

Pies meldunkowy - kiedy decydujemy się na pracę z psem meldunkowym?

Metody oznaczania

Oznaczanie psa to moment w którym pies rozpoczyna sygnalizowanie przewodnikowi, że znalazł osobę zaginioną.

Wyróżniamy w ratownictwie kilka metod oznaczania:

  • Oznaczanie poprzez szczekanie - pies szczeka bezpośrednio na osobę zaginioną

  • Oznaczanie poprzez meldunek - pies po znalezieniu osoby zaginionej wraca do przewodnika i "melduje" że odnalazł zaginionego. Na komendę pies doprowadza przewodnika na lince do zaginionego. Najczęściej meldunek występuje w postaci szczekania, ale są także psy które meldują poprzez skakanie na przewodnika, chwytanie lub szturchanie nosem przedmiotu przyczepionego do pasa przewodnika.

  • Oznaczanie poprzez rolkę - pies po odnalezieniu osoby zaginionej chwyta rolkę przyczepioną do jego obroży. Wraca do przewodnika i pokazuje rolkę którą ma w pysku. Przewodnik odbiera rolkę i pies na komendę doprowadza go do osoby zaginionej.

  • Metoda oznaczania jest dobierana indywidualnie do psa, zgodnie z jego predyspozycjami. Jeśli przewodnik źle dobierze metodę oznaczania to w głowie psa tworzy się "konflikt", co oznaczy że ma problem z podjęciem określonego działania i jego poziom stresu znacznie podnosi się. Uniemożliwia to bardzo często podjęcie przez psa oczekiwanych przez nas działań.

    Pies meldujący

    Pies meldujący to pies, który "składa meldunek" przewodnikowi szczekając na niego. Pies po znalezieniu zaginionej osoby, biegnie do swojego przewodnika i szczekając na niego, informuje że kogoś odnalazł. Przewodnik podpina psa na linkę i prosi go aby wskazał mu gdzie znajduje się ta osoba. Pies prowadzi przewodnika do zaginionego.

    Na filmie ponad 1,5 roczny Gandalf ze swoją przewodniczką Dorotą oznaczający odnalezienie zaginionego poprzez meldunek.




 Historia psa meldującego -  anonser w myślistwie

Pierwszy raz psa meldującego miałam okazję zobaczyć podczas konkursów psów myśliwskich. Jako nastolatka zobaczyłam pierwszego w swoim życiu oznajmiacza - anonsera, czyli psa oznajmującego swojemu przewodnikowi poprzez szczekanie, że odnalazł dzika. Następnie doprowadzał przewodnika do zwierzyny. To czy pies zostawał anonserem czy oszczekiwaczem (psem który nie wraca do przewodnika ale szczeka bezpośrednio na zwierzynę) decydowało o tym czy pies miał wystarczająco dużo "sił woli" aby pozostać przy zwierzynie i szczekać na nią. Jeśli nie miał wystarczającej potrzeby do pozostania przy zwierzynie ale chętnie wracał do przewodnika zostawał anonserem. Oszczekiwaczem natomiast zostawał pies, który nie dał się za żadne skarby odgonić od zwierzyny. W myślistwie główną cechą wyboru typu oznaczania (anonser, oszczekiwacz) jest naturalna predyspozycja psa (cechy wrodzone). Podobnie jest w ratownictwie. Jeśli pies nie szczeka lub ma trudności w szczekaniu nikt na siłę nie przygotowuje go do pracy jako psa szczekającego, ponieważ pies nie poradzi sobie i nie wskaże odnalezionej zwierzyny.

Początki wykorzystania psa przez myśliwych szacuje się na ok. 17-12 tys. lat temu, był on używany przez myśliwych z Syberii, w Palestynie oraz w Iraku. W późniejszym okresie przywilej polowania oraz trzymania psów wyznaczonych do tego zadania przypadał królom i możnowładcom, ale także opatom oraz biskupom. Później psy hodowała również szlachta ziemiańska, w celu polowań. To właśnie w tym okresie pojawiły się różne metody wykorzystania psa do wskazywania zwierzyny.

Postanowiliśmy wykorzystać wrodzone zdolności zwierzęcia i wiedzę zdobywaną przez kilkanaście tysięcy lat i pewne elementy jako udoskonalenie metody wykorzystać z anonserów w pracy z naszymi psami. W końcu przez taki okres czasu myśliwi wypracowali dość niezłe rozwiązania.


Maldunek w ratownictwie

Gdy rozpoczynałam swoją pracę z psami ratowniczymi, pies meldujący czy rolkujący był niezwykłą rzadkością, a wiedza na temat szczegółów pracy z tego typu psem była nieznaczna lub pomijana. Być może ze względu na małą ilość psów tego typu. Teraz wydaje mi się, że metoda ta jest bardziej znana oraz  przede wszystkim "rozkładana" na elementy pierwsze, przyczyniając się do wzrostu jakości psów meldunkowych. Uznawano w środowisku psich ratowników, że tego typu rozwiązania mają wiele minusów. Muszę przyznać, że faktycznie metoda oznaczania poprzez meldunek ma swoje minusy, dodam -  jak każda inna metoda. Jako zespół skupiliśmy się na plusach, a dokładnie na najważniejszym. Jednym z nich jest fakt, że dobrze wyszkolony pies z odpowiednio dobraną metodą oznaczania jest skuteczny.

W zespole postanowiliśmy przygotować psy zarówno pracujące poprzez meldunek, psy szczekające i psy pracujące poprzez donoszenie bringsela (rolki podpiętej do szyi).

Przy wyborze typu oznaczania psa kierujemy się przede wszystkim jego predyspozycjami. Dobieramy metodę w taki sposób aby pies wykonywał swoją pracę z łatwością i skutecznie.

W jakiej sytuacji wybieramy psa meldunkowego do naszego zespołu?

Jeśli mamy osobnika, który ma dużą łatwość szczekania tzn. potrafi prosić poprzez szczekanie, nie ma problemu ze szczekaniem i robi to chętnie. Jest to zachowanie które wychodzi od psa i nie szczeka on w wyniku wymuszania głosu przez przewodnika. Wiemy wtedy że pies nie ma problemu ze szczekaniem i na razie tylko tyle. Nie jest to równoznaczne z tym, że pies będzie zostawał przy zaginionym i oszczekiwał go. Zdarza się osobnik, który nie będzie czuł się komfortowo pozostając przy zaginionym.

Może to wynikać z wielu przyczyn: brak samodzielności, duża więź między przewodnikiem i psem, brak wytrwałości w szczekaniu. Czasem przyczyną wyboru tej metody oznaczania jest naturalna chęć wracania z informacją do przewodnika oraz brak chęci pozostania przy zaginionym. Czasem powody są inne np. pies jest zbyt nachalny w kontakcie z człowiekiem. Wybieramy wtedy metodę w której pies nie będzie tak dynamiczny w kontakcie z człowiekiem i  wróci z wiadomością do przewodnika.

Trzeba przyznać, że jest to idealna metoda dla psów mniej śmiałych i potrzebujących wsparcia przewodnika - takie psy w tym schemacie oznaczania odnajdują się perfekcyjnie i wzmacniają się. Nie jest to jednak jedyna przyczyna wyboru tej konkretnej metody oznaczania. Przyczyny mogą być różne.

Z  powodu braku samodzielności psa i potrzeby wsparcia przewodnika, wielu zawodowych strażaków uważa, że metody oznaczania poprzez rolkę i meldunek są dla nich ujmujące.

Myślę, że wynika to ze złej interpretacji schematu i ideologii, którą przedstawił na kursach w Nowym Sączu szwedzki instruktor Birger. Opiera się ona głównie o argument wyboru tego oznaczania u psa niesamodzielnego i potrzebującego wsparcia przewodnika. Schemat ten jest znacznie przerysowany na potrzeby złagodzenia wizerunku psa i pobudzenia wyobraźni - "jak nauczyć psa oznaczania". Schemat został opracowany jako teatralne przedstawienie tego jak myśli pies i jak budować poszczególne etapy tego schematu. Należy pamiętać, że jeszcze 10 lat temu pies w Polsce był szkolony głównie przemocą fizyczną - tak szkolili polacy niegdyś. Takie złagodzenie obrazu psa przyniosło bardzo dobre rezultaty. Polacy zaczęli szukać rozwiązań szkoleniowych w których pies nauczy się danej czynności i nie trzeba go przy tym zmuszać do pracy, wystarczy motywować. Trzeba przyznać, że to znaczny sukces
  .


Z całą pewnością pies rolkujący czy meldujący nie jest psem bojaźliwym. Zdarzają się psy, które nie potrafią np. szczekać i jest to jedyne kryterium wyboru metody oznaczania.
 
Wiemy kiedy i jak wybrać psa meldunkowego. Na co jednak zwrócić uwagę podczas pracy z psem meldunkowym? O tym już nie długo 
!


Joanna Szumer