ZACHODNIOPOMORSKA GRUPA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
GRUPA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
GPR OSP WOŁCZKOWO
TELEFON ALARMOWY: +48 883 426 880
Menu

Współpracujemy z:

Psy ratownicze w Kurierze Szczecińskim

Dodano: 2012-05-15

Psy ratownicze w Kurierze Szczecińskim

Przeczytaj o nas w kurierze szczecińskim!

Pomoc przewodników z psami ratowniczymi podczas katastrof czy poszukiwań zaginionych w wielu regionach Polski i w wielu krajach jest czymś naturalnym. Tymczasem w Zachodniopomorskiem jeszcze do niedawna nie korzystano z umiejętności czworonogów szkolonych właśnie do szukania żywych osób. Zresztą dotychczas nie było certyfikowanych psów w naszym regionie. 

Poznaliśmy się szkoląc nasze psy w jednej ze szkół, trener zasugerował, który psiak nadawałby się do poszukiwań. Nie zawiodła też poczta pantoflowa. Działamy od niedawna, przecieramy szklaki, zaczynamy od zera. Wiadomo było, że początki są zawsze trudne. Korzystamy z doświadczeń podobnych do naszej ekip, one służą nam radą. 

Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Wołczkowo powstała zaledwie nieco ponad rok temu. Teraz to osiemnaście świetnie rozumiejących się osób, podkreślających, że jeśli tylko ma się odpowiednie predyspozycje, to czekają na chętnych z otwartymi ramiona. Ta grupa to również psy – różnej rasy, różnego usposobienia, szkolone, by znaleźć tego, kto zaginie.

Pies ratowniczy potrafi wyczuć zapach osoby nawet z odległości 800m, a także przemieszczać się z dużą prędkością w dzień i noc *. 



-  Kiedyś w Szwecji przeprowadzono badania, te zaś pokazały, że pies ratowniczy może zastąpić w terenie 80-150 ludzi poszukujących człowieka – mówi Joanna Szumer. - Pies ratowniczy i jego przewodnik muszą się nieustannie szkolić. To ciężka praca. Bardzo wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ciężka. Musimy się szkolić, bo od tego zależy ludzkie życie.

- Rasa nie jest najważniejsza. Natomiast pies nie może być agresywny, bojaźliwy, musi być przyjaźnie nastawiony do ludzi – opowiada Katarzyna Jaroszewicz. - Na początku każdy pies przechodzi testy, sprawdzane jest jak reaguje na obecność obcych osób, na zabawę...

To, jak długo może pies szukać osoby zależy od jego rasy, wagi, charakteru, warunków atmosferycznych. Przyjmuje się, że od godziny do sześciu godzin.

Kiedy rozmawia się z członkami Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej wielokrotnie pojawia się słowo: „zespół”. Współpraca, porzucenie osobistych ambicji, wspólny cel – to jest najważniejsze.

- Przewodnikiem może być ta osoba, która lubi i ludzi, i zwierzęta. Do tego, potrafi się podporządkować, słuchać poleceń lidera. Nawet, jeśli coś się nie podoba, z czymś się nie zgadzamy. Tutaj nie ma miejsca na własny sukces, jest sukces zespołu.

- Musimy dbać o tę zespołowość, o to by poszczególne osoby ze sobą nie rywalizowały. Zdarzało już się w innych grupach, że stres, ambicja, adrenalina sprawiały, że członkowie chcieli się „zagryźć". Nie możemy do tego dopuścić. Każdy sukces jest sukcesem zespołu, nie jednostki. Nie jest ważne, który pies znalazł człowieka, z jakim przewodnikiem. Media często pokazują efekt końcowy – osobę odnalezioną i psa, który wskazał miejsce, gdzie ona przebywała. A nie pokazuje się innych psów ratowniczych, a te też wykonują ogromną robotę. Jest wielką odpowiedzialnością powiedzieć: tutaj nikogo nie ma. Jeśli będzie to błędna informacja, oznacza to odebranie komuś szans na przeżycie.  W tym miejscu bowiem nie będzie się odrzucać gruzu. To naprawdę wielka odpowiedzialność.

Psy ratownicze nie pracują na śladzie. Nie potrzebują próbki zapachowej. Psy ratownicze pracują górnym wiatrem. Pies nie tylko potrafi wykryć zapach, ale jest także zdolny do określenia jego stężenia - dzięki czemu poruszając się od słabszego do mocniejszego stężenia potrafi bardzo szybko znaleźć źródło zapachu i wskazać je przewodnikowi np. po przez szczekanie, podjęcie bringsela.
Odnalezienie człowieka będzie miało małe znaczenie, jeśli pies nie będzie potrafił czytelnie poinformować swojego przewodnika o tym kogo i gdzie odnalazł. Dlatego dużą uwagę w szkoleniu przywiązuje się na wytrenowanie perfekcyjnego i niezawodnego w każdych warunkach oznaczania.

Psy ratownicze w odróżnieniu od psów szkolonych do obrony na co dzień nie muszą być tak bardzo zdyscyplinowane. Jeśli lubią być głaskane – można je głaskać.  J. Szumer: - Psy muszą przede wszystkim być samodzielne. Zdarza się i tak, że muszą podjąć decyzję, będąc kilometr od przewodnika. On im wtedy nie pomoże, nie podpowie, co mają zrobić.

Pies ratowniczy nie potrzebuje próbki zapachowej, wskazuje każdą żywą osobę – przysypaną liśćmi, gruzami, osobę która wpadła do studzienki, wąwozu, a także i taką która nie ma sił wołać o pomoc.
Gdy pies ratowniczy zlokalizuje zapach żywej osoby, ściąga przewodnika do poszkodowanego np. głosem – szczekając.  

Grupa cały czas jest w pogotowiu, cały czas przygotowana, by zmierzyć się z trudnymi zadaniami. Do niedawna służby nie wiedziały o ich istnieniu. Członkowie grupy są społecznikami, wszystko co robią, robią w wolnym czasie, nieodpłatnie.

Zaledwie kilkanaście dni ma ostatni sukces Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Sekcja bowiem wzbogaciła się o pierwszego w województwie zachodniopomorskim certyfikowanego przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej psa ratowniczego specjalności terenowej i gruzowiskowej I klasy.
   

- Powtórzę – to sukces zespołu. Dlatego, nie mówimy, jak pies się wabi. Egzamin odbył się na poligonie wojskowym w Pstrążu w województwie dolnośląskim. O tym, jak trudny jest taki egzamin świadczy fakt, że przystąpiło do niego 36 psów, zdało zaś zaledwie dziewięć.
   

 - Raz w tygodniu przez kilka godzin szkolimy psy, do tego mamy także zajęcia z pierwszej pomocy przedmedycznej, wykłady. Staramy się zapraszać osoby, mogące podzielić się z nami swoją wiedzą, m.in. z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego – mówi Adam Wołyński.

Grupa Poszukiwawczo-Ratunkowa realizuje także projekt „Pies przyjacielem dziecka”. Jej członkowie wraz ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi odwiedzają szkoły. W planach jest współpraca z aresztem.

Kto chciałby na kilka dni przed złożeniem deklaracji podatkowej przekazać swój 1 proc. na psy ratownicze może to zrobić wpisując KRS 0000116212, OSP Wołczkowo (dopisek: psy ratownicze), ul. Lipowa17 b, 72-003 Wołczkowo.

E.KOLANOWSKA

* Cytaty pochodzą ze strony internetowej www.psyratownicze.eu

Archiwum

Grudzień 2018 (1)
Listopad 2018 (8)
Październik 2018 (9)
Wrzesień 2018 (7)
Sierpień 2018 (2)
Lipiec 2018 (2)
Czerwiec 2018 (9)
May 2018 (11)
Kwiecień 2018 (5)
Marzec 2018 (8)
Luty 2018 (5)
Styczeń 2018 (6)
Grudzień 2017 (6)
Listopad 2017 (7)
Październik 2017 (10)
Wrzesień 2017 (7)
Sierpień 2017 (10)
Lipiec 2017 (7)
Czerwiec 2017 (10)
May 2017 (16)
Kwiecień 2017 (7)
Marzec 2017 (9)
Luty 2017 (3)
Styczeń 2017 (5)
Grudzień 2016 (6)
Listopad 2016 (7)
Październik 2016 (19)
Wrzesień 2016 (8)
Sierpień 2016 (10)
Lipiec 2016 (7)
Czerwiec 2016 (12)
May 2016 (5)
Kwiecień 2016 (7)
Marzec 2016 (6)
Luty 2016 (7)
Styczeń 2016 (2)
Grudzień 2015 (8)
Listopad 2015 (6)
Październik 2015 (10)
Wrzesień 2015 (4)
Sierpień 2015 (8)
Lipiec 2015 (10)
Czerwiec 2015 (12)
May 2015 (6)
Kwiecień 2015 (11)
Marzec 2015 (3)
Luty 2015 (4)
Styczeń 2015 (3)
Grudzień 2014 (3)
Listopad 2014 (6)
Październik 2014 (5)
Wrzesień 2014 (12)
Sierpień 2014 (9)
Lipiec 2014 (3)
Czerwiec 2014 (3)
May 2014 (6)
Kwiecień 2014 (2)
Marzec 2014 (1)
Luty 2014 (1)
Styczeń 2014 (1)
Grudzień 2013 (2)
Listopad 2013 (5)
Październik 2013 (8)
Wrzesień 2013 (5)
Lipiec 2013 (5)
Czerwiec 2013 (8)
May 2013 (3)
Kwiecień 2013 (4)
Marzec 2013 (5)
Luty 2013 (4)
Styczeń 2013 (7)
Grudzień 2012 (9)
Listopad 2012 (5)
Październik 2012 (11)
Wrzesień 2012 (10)
Sierpień 2012 (7)
Lipiec 2012 (3)
Czerwiec 2012 (7)
May 2012 (8)
Kwiecień 2012 (3)
Marzec 2012 (4)
Luty 2012 (2)
Listopad 2011 (1)
Październik 2011 (1)
Lipiec 2011 (1)
Czerwiec 2011 (1)
Grudzień 2010 (1)
Listopad 2010 (6)
Październik 2010 (4)
Sierpień 2009 (1)