ZACHODNIOPOMORSKA SEKCJA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
SEKCJA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA OSP WOŁCZKOWO
SPR OSP WOŁCZKOWO
TELEFON ALARMOWY: +48 883 426 880
Menu

Współpracujemy z:

Zabawa w pracy ratowniczej - część I

Dodano: 2015-10-03

Zabawa w pracy ratowniczej - część I

Pewnie Wasze psy aportują jak szalone i donoszą każdy przedmiot bez wachania swojemu przewodnikowi! Wspaniale!

Przygotowaliśmy dla Was kilka nowych filmików!

Coś bardzo przyjemnego i prostego - zabawa!

Zabawa ma wpływ na motywację psa do wykonywania trenowanego zadania. Jest czymś co daje psu siłę do pracy. 

Motywacja to podstawa pracy z psem ratowniczym. Jest tym, co utrzymuje chęć zwierzęcia do pracy. Jeśli nie potrafimy zmotywować zwierzęcia, a dokładniej - zaoferować mu tego, co go motywuje do działania, to jesteśmy skazani na porażkę.

  Bardzo ważne jest to, aby zanim przewodnik rozpocznie pracę z psem, zaobserwował co jest dla psa najważniejsze. Już od pierwszych dni powinniśmy obserwować i szukać odpowiedniej formy zabawy, zabawek, smakołyków. W tej kwestii jestem zwolennikiem nietrzymania się schematów, ale szukania najbardziej wartościowego motywatora dla psa. Nie ma znaczenia czy będzie to fikuśny gałganek, piłka, dysk, czy też pudełko z jedzeniem. Nie zgadzam się też z opinią, że pies który nie bawi się piłkami jest psem słabym lub niezdolnym do pracy. Zdolnym do pracy jest pies zmotywowany i wykonujący swoje zadanie z dużą chęcią. Jeśli potrafimy zmotywować psa i zaoferować mu coś, za co nie odpuści zadania i będzie dążyć do tego, aby otrzymać nagrodę, to jest to najlepszy motywator, a pies jest skuteczny. Na motywację nie ma wzoru.

  W naszym zespołowym odczuciu, a dokładniej - doświadczeniu, dobry efekt szkoleniowy daje łączenie różnych form nagradzania oraz stopniowanie nagród. Pierwszy raz o dobrych efektach stopniowania nagrody u psa ratowniczego napisała Dorota Kalinowska na prowadzonym o tematyce psiej blogu. Od tamtej pory testowaliśmy tą ideę w naszym zespole. Zauważyliśmy, że zaoferowanie psu mniej cennej nagrody na określonym etapie ćwiczenia nie zniechęci go do pracy, a nawet przeciwnie: utrzyma jego motywację na wysokim poziomie. Stopniowanie nagrody jest dla przewodnika formą manewrowania emocjami zwierzęcia, natomiast dla psa jest to droga do najważniejszej dla niego zabawy piłką czy też innym przedmiotem. Oczywiście wymaga to od przewodnika dużej wiedzy i wyczucia. Przewodnik musi potrafić odpowiednio wzmacniać pożądane zachowania oraz poprawnie odczytać, która forma zabawy jest dla psa bardziej atrakcyjna i wywołuje wyższy poziom pobudzenia, zwiększa motor do pracy lub co go zmniejsza.

  Zabawa to budowanie z psem więzi i wzajemnego zaufania. To właśnie ona bez obciążeń i na równopartnerskich warunkach jest kluczem do prawidłowej współpracy w zespole jaki tworzą przewodnik i pies. A chcąc najprościej określić co to jest zabawa z psem moglibyśmy powiedzieć że jest to nagroda w treningu.

Czasem nasza nagroda dla psa powinna być szalona, a czasem bardziej wytonowana. U pobudliwego osobnika podaż najcenniejszej nagrody wzmaga pobudzenie, a ono uniemożliwia analizę. Natomiast gdy u spokojnego zwierzęcia nie dodamy aktywności do zabawy to może być ona dla niego nie wystarczającą motywacją.  Norwegowie przedstawili dość prostą teorię - manewrowanie motywacją powinno być zależne od pobudzenia psa. Kiedy potrzebuje on motywacji, podnosimy poziom pobudzenia, kiedy nie jest to konieczne, to nie dokładamy mu emocji. Musimy tak manewrować pobudzeniem, by było na odpowiednim poziomie.   Pobudzenie, nie zawsze jest takie samo, raz może być wyższe, raz niższe. Naszym zadaniem jest czytanie psa i ocenienie, czego akurat teraz potrzebuje, a także rozważenie, jak możemy utrzymać motywację na umiarkowanym poziomie.

  Należy pamiętać, że pobudzenie niekoniecznie daje uczucie radości i pozwala na efektywną pracę. Bardzo często wydaje się nam, że do uzyskania wysokiej motywacji potrzebna jest zabawa energiczna. Natomiast w wysokim pobudzeniu i intensywności, efekt nagradzania psa jest niski, pies ma problem z analizą, skupieniem i zapamiętywaniem. W pewnym momencie nie pamięta, za co został nagrodzony. Mniejsze pobudzenie w szkoleniu, gdzie poziom stresu jest niższy jest dla ratowników korzystniejszy. Jednak pamiętajmy, że są psy, które będą potrzebowały ekspresji i naszego zaangażowania w zabawie. Są to psy, które są z natury znacznie mniej pobudliwe.

Do ratownictwa najczęściej wybieramy dwie formy czabawy. Zabawę piłkami i zabawę w zapasy.

Zabawę na piłki

Jest to metoda oparta na naturalnej chęci aportowania przedmiotu. W zabawie na piłki ważne jest zaufanie. Pies który lubi tą formę zabawy bardzo często ma także dużą chęć posiadania przedmiotu. Natomiast wie, że gdy z nim wróci, to nie zostanie on zabrany. Wręcz przeciwnie, przewodnik - przyjaciel w oczach psa - wprawi ją w ruch, a psiak znów będzie mógł ją gonić i czerpać z tego radość. Cieszymy się, gdy pies do nas wraca i oddaję piłkę. Wiedza, że tylko człowiek aranżuje zabawę, i że to jego dłonie wprawiają w ruch uciekający przedmiot, daje psu poczucie chęci współpracy z człowiekiem.

  Jeśli nie ma zaufania pomiędzy psem i przewodnikiem, to zwierzęciu wydaje się, że lider chce zabrać mu zabawkę. Ma uczucie zagrożenia i rywalizacji. W zabawie zaczynają się konflikty. Pies chce ją kontynuować, ale nie chce wrócić i oddać przedmiotu. Nie ufa przewodnikowi. Obawia się, że będzie on chciał mieć zabawkę tylko dla siebie. Czasem nie trzeba wiele. Pies silnie pobudzony, z zaburzonym zaufaniem i z dużą chęcią posiadania odczytuje sygnały dość intensywnie. Wystarczy wtedy wysłać w nieodpowiedni sposób sygnał i chwycić zabawkę w taki sposób, że pies poczuje się zagrożony. Przykładowo przykrywając ją dłonią. Pojawia się w nim uczucie rywalizacji i wzrasta chęć posiadania. Zaufanie wtedy jest zaburzone, a stres niepotrzebnie podniesiony. Kiedy wyślemy sygnał neutralny i nie zakrywamy piłki dłonią, pies czuje się bardziej komfortowo. Zabawa nabiera formy partnerskiej i nie obciąża psa uczuciami związanymi z rywalizacją. Piłkę wtedy rzucamy jak szufelką piasek. Od dołu nie zakrywając jej.

W początkowym etapie możemy się bawić na dwie zabawki i zachęcamy psa aby zainteresował się przedmiotem i pobiegł za nim. Gdy wraca z zabawką wymieniamy się z nim i dajemy mu drugą zabawkę. Aktywność dobieramy do psa. Gdy psiak jest mniej aktywny nasze ruchy są szybsze, bardziej wesołe. Nasza stymulacja głosowa także jest bardziej podbudliwa.



WIDEO

Na filmiku bardziej aktywna zabawa. Przewodnik próbuje zachować dużą aktywność psa, pobudza go głosem, szybkimi ruchami i bardzo aktywnie rzucanymi na zmianę piłkami. Zabawa powinna być krótka i zostawiać w psie uczucie chęci koontynuacji. Na końcu powinniśmy zabawę zakończyć pozytywnie np. możemy zaoferować psu smakołyk na zakończenie.

 
Gdy psiak ma duże do nas zaufanie, a jednocześnie jest bardzo pobudzony to nasza zabawa jest bardziej stonowana. Na filmie przewodniczka jest mniej aktywna a pies sam podejmuje decyzje że chce oddać piłkę. Przewodnik cieszy się gdy pies wraca z piłką, ignoruje gdy odbiega.  Skupia się na psie np. na pochwaleniu go lub pogłaskaniu, potem dopiero na zabawce. Dba o podtrzymanie socjalności, a nie o to, aby być wyrzutnią piłek.



Pies musi znać także podstawowe zasady w trakcie zabawy. Nie może wyrywać piłek swojej przewodniczce. Będzie to miało wpływ na jego pracę ratowniczą.




Spróbujcie pobawić się ze swoim psem! Do dzieła